Skip links

Już w dzieciństwie byłam wrażliwą dziewczynką. Przeżywałam wszelkie niepowodzenia, krytykę, niesprawiedliwość, złośliwość ze strony innych. Unikałam konfliktów i wierzyłam w dobro drugiego człowieka oraz to, że zawsze można się dogadać, a złe cechy u ludzi można zmienić.

Naiwne spojrzenie na świat? Trochę na pewno. Moje 2 nieudane związki małżeńskie są tego przykładem!

Na szczęście, oprócz tego naiwnego spojrzenia na świat, zawsze byłam osobą spontaniczną i świadomą, indywidualistką nie podążającą za nurtem, lecz działającą według własnych wartości i zasad, pozostając sobą. Wiem, że dzięki tym cechom wielokrotnie w moim życiu znalazłam siłę do pójścia za głosem serca. Mimo wszelkich trudności, znalazłam siłę, by zrobić TEN krok!